Wypromuj firmę twarzą

Aktualizacja: sie 12



Czy chcesz prosty sposób na zwiększenie liczby polubień i obserwujących? Pomyśl: co najbardziej angażuje? Informacje, obrazy a może twarze? A może to jedno i to samo?

Wydaje się, że przy obecnym rozwoju cywilizacji nic nie jest stałe. Stare zawody zanikają, pojawiają się nowe, a kto przestaje się interesować technologią momentalnie przestaje być na bieżąco. Jest jednak coś, co nie zmieniło się od czasów prehistorycznych. Nasze mózgi. Ewolucja już dawno przestała za nami nadążać i pomimo używania smartfonów, ciągle mamy w głowach te same mechanizmy, co nasi przodkowie z dzidą.

Jaskiniowiec w internecie

Wiele naszych reakcji i decyzji ma swoje podłoże w zachowaniach, które parę tysięcy lat temu były niezbędne do przetrwania. Człowiek żył wtedy w bardzo niebezpiecznym środowisku i kto myślał, zamiast od razu działać, mógł zostać na przykład zjedzony przez ptaka. Pomimo, że działania instynktowne w XXI wieku raczej zmniejszają szanse na przeżycie, dalej kierują większością ludzi. Co znaczy, że zainteresuje nas to samo, co by zainteresowało człowieka pierwotnego.

Prehistoryczny Facebook

Jednym z głównych nośników informacji dla naszych przodków były twarze. Ich wyraz informował o stanie najbliższych na długo przed użyciem pierwszych słów. Każdy element mimiki niesie za sobą mnóstwo informacji, które automatycznie angażują nasz mózg. Z twarzy można wyczytać emocje, poglądy, stan zdrowia a nawet orientację seksualną. Michał Kosiński na Uniwersytecie Stanforda stworzył algorytm, który na podstawie fotografii wskazał orientację seksualną lepiej niż ludzie (algorytm miał 81% trafności a badana grupa 61%).

Twarz się dobrze klika

Po narysowaniu kontekstu, warto przejść do sedna sprawy. Instytut Techniczny Georgii wspólnie z Yahoo Labs przeanalizował ponad 1.100.000 zdjęć na Intagramie pod kątem zaangażowania. Okazuje się, ze posty zawierające ludzką twarz miały 38% więcej lajków i 32% więcej komentarzy, niezależnie od kontekstu. Oznacza to, że pozbycie się elementu ludzkiego z promocji twojej marki od razu ucina Ci wielu odbiorców.

Twarz = logo?


Image credit: Dr Rob Jenkins, University of York.

Każda twarz jest unikatowa, tak jak linie papilarne. Oznacza to, że każdy z nas rodzi się z wyjątkową identyfikacją, której odbiór u innych tworzymy przez całe życie. Jest to nasze absolutnie wyjątkowe, angażujące "logo". Dodatkowo jest łatwo zapamiętywalne, ponieważ każdy z nas pamięta około 5.000 twarzy bez żadnego wysiłku. Grafika z lewej strony pokazuję średnia ilość twarzy, którą kojarzy każdy z nas. Na niebiesko zostały zaznaczone osoby znane z mediów, a na żółto osobiście. Pomyśl teraz, że do każdej z tych osób masz w głowie przypisany zestaw informacji. Niesamowite, prawda?


Czy masz problem połączyć poniższe osoby z marką, którą reprezentują? Nie sądzę. Można nawet powiedzieć, że czasami łatwiej jest przypomnieć sobie twarz CEO, niż logotyp danej firmy.


Wszystko super, ale jak to się ma do sprzedaży?

Działania promocyjne są efektywne, kiedy łączą w sobie interdyscyplinarną wiedzę z wielu działów. Warto być na bieżąco z najnowszymi doniesieniami nie tylko ze świata marketingu, ale także nauki, psychologii, technologii itd. Tylko połączenie elementów z wielu dziedzin może wznieść świadomość twojej marki na wyższy poziom. Promując naszych klientów w Rek House, zawsze staramy się patrzeć szerzej i nie ograniczać kreatywności. Już same powyższe dane przekonały nas, żeby w każdej naszej produkcji stawiać na prezentację ludzi, dzięki czemu od razu zyskujemy większe zaangażowanie. Ponadto pracujemy z naszymi klientami nad tworzeniem marki osobistej, która daję niezwykły potencjał przy budowaniu świadomości marki.

Chcesz się dowiedzieć więcej?


Wybierz dowolną kawiarnię w Warszawie lub okolicach, a my chętnie przyjedziemy i stawiamy kawę na ławę. Dosłownie i w przenośni. Postawimy Ci kawę i porozmawiamy o szansach dla Twojej firmy. Nie zobowiązuje Cię to do niczego, a jeżeli się nie przekonasz - nic nie tracisz. Umów się na rozmowę! Napisz do nas na contact@rekhouse.pl lub zadzwoń 791-33-60-66

Ciekawostka - twarze Chernoffa

Odpowiemy tu sobie na ostatnie pytanie z nagłówka. Kiedy pierwszy raz przeczytałem o tym w książce Petera Watts "Ślepowidzenie", ciężko było to sobie wyobrazić. Pomimo, że jest to książka science fiction, autor jest biologiem morskim i ma solidne podstawy naukowe - dlatego większość jego pomysłów ma oparcie w prawdziwych osiągnięciach nauki, są tylko trochę bardziej rozwinięte jego wyobraźnią. Książkę polecam szczerze, ale do rzeczy. W 1971 roku Herman Chernoff stworzył pojęcie twarzy Chernoffa, czyli prezentacji danych w formie (niespodzianka) twarzy. W generowanych twarzach kształty i rozmiary oczu, uszu, brwi odpowiadają za różne dane. Chernoff stwierdził, że nasze mózgi aż tak bardzo są przyzwyczajone do analizy twarzy, że taka forma prezentacji danych jest lepiej przyswajalna niż wykresy. Co tylko potwierdza, czemu twarze się dobrze klikają. Poniższe video prezentują dane o przestępczości w USA w latach 1960-2009 za pomocą twarzy Chernoffa: -Rozmiar twarzy to ilość przestępstw z użyciem przemocy. -Kształt twarzy to ilość rabunków.

-Rozmiar ust to ilość morderstw.

-Krzywa zmarszczenia brwi to pogarszająca się liczba ataków.

-Wielkość oczu to częstość gwałtów. -Rozmiar włosów to ilość przestępczości majątkowej.

-Fryzura to ilość kradzieży pojazdów silnikowych.

-Rozmiar nosa to szybkość kradzieży.

-Rozmiar ucha to ilość włamań.

+48 791 33 70 66

+48 725 80 36 19

  • Biały Facebook Ikona
  • Biały YouTube Ikona
  • Biały Instagram Ikona

Znajdź nas i bądź na bieżąco

© 2020. Rek House. All rights reserved.