Najskuteczniejszy marketing świata.

Aktualizacja: sie 13


Tyle tych nazw marketingowych. Content marketing, performance marketing, B2B marketing, B2C marketing, popyt i podaż, segmentacja, online marketing, marketing doznań, 4P, 4C, 7P itp. Ale istnieje jeden marketing, by wszystkimi rządzić, jeden, by wszystkie odnaleźć, jeden, by wszystkie zgromadzić i w marce związać. Opus magnum. Broń ostatecznej skuteczności - marketing holistyczny, zwany też 360.


Jak doszliśmy do marketingu holistycznego 360?

Żebym w pełni mógł wyjaśnić Ci, jak rewolucyjna a jednocześnie rozsądna jest to idea, krótko przedstawię jej historię i poprzedników. Zjawisko marketingu istnieje od momentu, kiedy nastąpiła pierwsza transakcja. Każda transakcja to także relacja. A często, żeby do transakcji w ogóle doszło, wpierw to relacja musi powstać. Przecież od niepamiętnych czasów ludzie chodzili do tawerny, którą lubili, i do kupca, który miał dobry produkt, ciekawie o nim opowiadał i został polecony przez znajomych.


Sama nazwa marketing pojawiła się w USA w latach 40', a w pełni przedostała się do świadomości społeczeństwa w latach 50'. W momencie, kiedy ilość dóbr zaczęła przekraczać potrzeby klientów, zaczęto precyzyjniej badać jak do nich dotrzeć. Czysta ekonomia okazała się niewystarczającą, żeby zrozumieć relację z klientami.


Początkowo marketing sprowadzał się do sprzedaży produktów lub usług oferowanych przez przedsiębiorstwa. Dział marketingu dostawał gotowy produkt i musiał kombinować - jak się go pozbyć z magazynów. Była to kreatywna sprzedaż, ale jednak tylko sprzedaż. Szybko okazało się, że w sytuacji coraz większej konkurencji takie podejście jest krótkofalowe. Pozbycie się za wszelką cenę towaru promuje niezdrowe i nieuczciwe praktyki, które niszczą relacje z klientem. Może kupi on produkt, ale będzie niezadowolony i wszystkim o tym opowie. Według badań zadowolony klient poleca markę średnio 6 znajomym, a niezadowolony przestrzega przed nią 11 osób. Efekty agresywnej sprzedaży są dewastujące dla wizerunku i przyszłości każdej firmy.


Dojrzała definicja mówi, że marketing ma tworzyć produkty, których ludzie będą potrzebować i opowiadać o tym. Ma podnosić poziom i jakość życia klientów. W ten sposób powstaje relacja, która jest fundamentem dla przyszłości marki. Firmy, które są lubiane i zdobyły zaufanie swoich klientów, mogą wprowadzać na rynek innowacje, które tą relację pogłębiają. Powstaje sytuacja, której pragnie każdy zarząd - szeroka droga do rozwoju.



"Każde przedsiębiorstwo ma tylko dwie podstawowe funkcje: marketing i innowacje, reszta jest wyłącznie kosztem."

Peter Drucker, zwany najwybitniejszym pionierem teorii zarządzania na świecie.










To co właściwie robi ten marketing holistyczny?


Marketing holistyczny wprowadza najnowsze zdobycze i najlepsze rozwiązania marketingowe w każdy zakątek przedsiębiorstwa. Reklama i sprzedaż to tylko mała część działań. Czubek góry lodowej.


Marketingowiec z prawdziwego zdarzenia bada każdy, nawet najmniejszy detal relacji z klientem i go usprawnia. Przecież klient nie ocenia osobno poszczególnych elementów firmy. W jego głowie wszystko, co go spotkało z daną marką, łączy się w jedno doświadczenie i w jedną opinię. Nawet najładniejsze logo i doskonały produkt niewiele pomoże, kiedy odrzuca przykładowo obsługa klienta. Jak to mówi Philip Kotler - wszystko ma znaczenie!


Na czym bazuje marketing holistyczny?


Marketing holistyczny łączy w sobie wszystkie dostępne narzędzia. Rozwiązania opracowywane są na podstawie analizy danych, historii, psychologii (szczególnie behawioralnej), technik sprzedażowych i badaniu zachowań odbiorców. Wszystkie te narzędzia służą do zrozumienia często jeszcze niewypowiedzianych potrzeb klienta i zaspokojeniu ich. Dzisiaj, głównie dzięki internetowi, mamy mnóstwo narzędzi do lepszego rozumienia rynku, ale ludzie się nie zmienili. Zawsze wygrywali Ci, którzy znaleźli cieniutką nić potrzeby klienta i znaleźli na nią odpowiedź. IKEA jaką znamy powstała dlatego, że jej twórca widział sfrustrowanego klienta odkręcającego nogi od stołu, bo się nie mieścił w aucie. LEGO produkuje klocki, ponieważ jej dyrektor usłyszał w trakcie podróży statkiem “Zabawki są kiepskie, bo nie mają systemu”. Cirque du Soleil stał się najsłynniejszym cyrkiem świata dlatego, że Guy Laliberté stworzył rewolucyjną formułę przedstawienia bazującą na potrzebach klientów, a nie branży. Philips Electronics zauważył, że angielscy fani herbaty męczą się łowieniem osadu wapiennego z naparu. Kiedy inni producenci czajników zrzucali to na jakość wody, Philips dodał u góry sitko i przejął rynek.


Zaskakujący problem marketingowca holistycznego.

Największe sukcesy w świecie biznesu zawsze bazowały na słuchaniu uważnie klienta i wyciąganiu słusznych wniosków. Kto to robi dzisiaj? Specjalista ds. marketingu. Specjalista ds. marketingu powinien móc iść do Prezesa lub na spotkanie zarządu i powiedzieć: -Zauważyłem, że klientom brakuje w produkcie takiej a takiej funkcji, może coś z tym zrobimy? -Zauważyłem, że klienci mają problem z zakupem ponieważ jeden z etapów sprzedaży ich odpycha, może coś z tym zrobimy? -Zauważyłem, że obsługa w jednym z naszych działów zniechęca klientów, może coś z tym zrobimy? Czy to znaczy, że specjalista ds. marketingu powininen być wścibski? Tak, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Powinien wtrącać się do różnych spraw w firmie - ale nie po to, żeby podbudować swoje ego, ale żeby zaoferować klientom jak najlepsze zaspokojenie ich potrzeb. Powinien badać klientów, wyciągać wnioski i wprowadzać je w całej firmie. Jest to bardzo trudna praca nie tylko dlatego, że trzeba opracować trafne rozwiązania. Bardzo dużą przeszkodą wielokrotnie są właściciele biznesów albo pracownicy, którzy czują się atakowani lub podważani jako autorytety. Specjalista ds. marketingu musi być  nie tylko marketingowcem, ale też psychologiem i negocjatorem. Polecam na dobry początek przeczytać książke Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi albo posłuchać ją w formie audiobooka.

Myślisz, że to nie jest aż taki problem? Obejrzyj parę odcinków przytoczonych już Kuchennych Rewolucji albo Kitchen Nightmares. Poniżej możesz obejrzeć the best/worst of ego właścicieli. Gordon Ramsey naprawdę chce dla tych restauracji jak najlepiej, i chociaz nie jestem zwolennikiem jego stylu rozwiązywania problemów - pokazuje to z jakimi problemami specjalista ds. marketingu może się mierzyć.


Jeżeli jesteś właścicielem biznesu, mam dla Ciebie radę. Pozwól marketingowcom robić swoje i wykazać się, ale weryfikuj ich działanie. Pomysł, którego dział marketingu nie umie obronić pewnie nie jest za dobry. Z drugiej strony, otwórz się na nowe idee. Stąd się biorą inowacje. Kto wie, może jeden mały pomysł podwoi Twoje zyski? Historia zna nie takie przypadki.


To jak to się powinno robić?


Gdybym został poproszony o zajęcie się marketingiem restauracji i chciałbym zrobić to najlepiej jak potrafię, przyjrzałbym się w pierwszej kolejności: - Produktowi - Jakie mamy menu? Jaka jest jakość jedzenia? Może warto coś zmienić? - Cenie - Ile nasz klient docelowy jest w stanie zapłacić za usługę? - Dystrybucji - W jaki sposób klient nabywa produkt?

- Konkurencji - Co ona robi? Jakich ma klientów? Jaką ofertę?

- Klientom - Gdzie jest potencjał? Do jakiego segmentu trafiamy i chcemy trafiać?

- Wystrojowi - Ma on ogromny wpływ na doświadczenie płynące z jedzenia.

- Standardami obsługi klienta - Nawet najlepszy obiad potrafi zepsuć niemiły kelner.

- Dodatkowymi atrakcjami - Czy restauracja organizuje jakieś eventy? Czym może przyciągnąć?

-Czy mamy jeszcze jakieś inne szanse lub zagrożenia?


Jeśli dla Ciebie wygląda to jak Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler - brawo! Jest to trafne skojarzenie. Ten program to marketing holistyczny i lekcja zarządzania w czystej postaci połączony z konsultacją kulinarną.


Dopiero po takim audycie zająłbym się witryną, kampanią reklamową na Facebooku, SEO, SEM i produkcją materiałów promocyjnych. Czemu dopiero wtedy? Ponieważ nie ma sensu marnować budżetu reklamowego na reklamę produktu, który sam jest dla siebie przeszkodą.



Czyli mam oddać kontrolę nad moją firmą obcym ludziom?

W żadnym wypadku! Jeżeli szukasz marketingu dla swojej firmy, to zwykle posiadasz już produkt lub działalność na której się dobrze znasz. Jesteś specjalistą w tym i nikt Ci tego nie zabierze. Warto jednak zaprosić kogoś z zewnątrz, aby spojrzał na firmę świeżo. Wielokrotnie Klątwa Wiedzy zabiera nam punkt widzenia, który ma nasz klient. Dobry specjalista ds. marketingu poświęcił lata na naukę, jakie produkty są kupowane i dlaczego. Ma certyfikaty, szkolenia, doświadczenie z różnych branż i narzędzia do analizy zachowań klientów. Dzięki temu umie dostrzec w firmach potencjał, który często zapracowanym właścicielom lub zarządowi umyka w natłoku spraw. A co najlepsze, gdyby coś poszło nie tak - z zewnętrzną firmą łatwiej zakończyć współpracę niż z wewnętrznym działem marketingu w firmie.

To od czego zacząć?

Najlepszym startem jest zaproszenie przedstawiciela agencji marketingowej na rozmowę. Przedtem warto wysłać informacje, które pomogą poznać Twój biznes - jak na przykład witrynę internetową, opisać działalność, podać przykłady konkurencji. Pozwoli to zacząć szukać szans na rozwój i przedstawić na spotkaniu konkretne rozwiązania. W trakcie spotkania marketingowiec powinien Ci umieć przedstawić swoje pomysły w zrozumiały sposób, uzasadnić je i wyczerpująco odpowiadać na Twoje pytania. Uważaj na przekombinowane słówka, którymi niektórzy się zasłaniają. Zwykle znaczą banalne rzeczy, tylko brzmią wyniośle. Nie rozumiesz czegoś? Pytaj wprost. Jak to się mówi: “Jeżeli ktoś nie potrafi czegoś prosto wyjaśnić - to znaczy, że tak naprawdę tego nie rozumie.

Chcesz się dowiedzieć więcej?

Wybierz dowolną kawiarnię w Warszawie lub okolicach, a my chętnie przyjedziemy i stawiamy kawę na ławę. Dosłownie i w przenośni. Postawimy Ci kawę i porozmawiamy o szansach Twojej firmy. Nie zobowiązuje Cię to do niczego, a jeżeli się nie przekonasz - nic nie tracisz. Umów się na rozmowę: contact@rekhouse.pl 791-33-60-66



"Aby mieć pełen obraz, marketing należy rozpatrywać holistycznie. Tak marketing uprawiają najbardziej skuteczne firmy. Marketing jest ich siłą napędową. Zdobywanie, utrzymywanie oraz rozwijanie bazy klientów poprzez budowanie, komunikację oraz dostarczanie wartości to nadrzędna misja. “

Philip Kotler

+48 791 33 70 66

+48 725 80 36 19

  • Biały Facebook Ikona
  • Biały YouTube Ikona
  • Biały Instagram Ikona

Znajdź nas i bądź na bieżąco

© 2020. Rek House. All rights reserved.